
Redakcyjna kampania „Szpital przyjazny dzieciom” to także troska o tych najmniejszych pacjentów - z oddziałów neonatologicznych. Pomogliśmy odnowić oddział w Lesznie.
W Lesznie działa jedyny w regionie oddział drugiego stopnia referencji, pomagający wcześniakom i chorym noworodkom.
Bo mały pacjent, czasem ważący zaledwie kilogram, wymaga wyjątkowych warunków, by nabrać zdrowia.
Oddział na 9 łóżek
W leszczyńskim szpitalu rocznie na świat przychodzi około 1,6 tysiąca dzieci, w tym około 10 proc. wcześniaków. Wszystkie noworodki przebywające z mamami na oddziale położniczym, znajdują się pod opieką personelu oddziału neonatologicznego. Pielęgniarki i lekarze czuwają nad ich zdrowiem, a położne uczą i pomagają mamom przy pielęgnacji i karmieniu piersią.
Zdecydowana większość noworodków opuszcza szpital w trzeciej dobie życia. Niektóre jednak, z uwagi na zaburzenia adaptacyjne, wcześniactwo czy też inne problemy okresu noworodkowego, wymagają dłuższego pobytu na oddziale neonatologicznym. Przebywają tam dłużej również wówczas, gdy w szczególnych sytuacjach wymagają obserwacji.
– Personel oddziału jest obecny przy każdym porodzie. Pomoc znajdują u nas dzieci urodzone przed terminem, noworodki z żółtaczką, zakażeniem, zaburzeniami krążenia czy oddychania, z wadami rozwojowymi – wymienia Karol Grześkowiak, ordynator oddziału neonatologicznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Lesznie. – Mamy przygotowanych dla nich dziewięć łóżek.
Czasem jadą do Poznania
Leszczyński oddział neonatologiczny dysponuje 10 inkubatorami i trzema w pełni wyposażonymi stanowiskami do intensywnej terapii noworodka. W ramach oddziału istnieje pododdział patologii i intensywnej terapii noworodka.
W oddziale neonatologicznym leczone są nie tylko noworodki urodzone w Lesznie, ale również przekazywane ze szpitali naszego regionu, a także dzieci po leczeniu w Klinice Neonatologii w Poznaniu, które wymagają dalszej opieki szpitalnej przed pójściem do domu.
– W ramach współpracy z klinikami, w skrajnie trudnych sytuacjach, mamy możliwość przewiezienia dziecka do Poznania na specjalistyczne leczenie, czy też wymagane zabiegi operacyjne – dodaje Karol Grześkowiak.
Ciągle myją ręce
– Nasz pacjent wymaga szczególnego traktowania – podkreśla Justyna Długiewicz, zastępca oddziałowej neonatologii leszczyńskiego szpitala. – Jest mały i delikatny, nie umie wyraźnie zasygnalizować swoich potrzeb, potrzebuje całodobowej opieki.
Taką opiekę może zapewnić tylko doświadczony personel. W leszczyńskim oddziale pracuje czterech neonatologów i 10 położnych z długim stażem pracy.
– Ciągle myjemy ręce, przynajmniej sto razy w ciągu dyżuru – uśmiecha się oddziałowa Maria Helińska.
– Wysoki reżim sanitarny jest w tym oddziale niezbędny – podkreśla Karol Grześkowiak. – Noworodki są szczególnie wrażliwą grupą pacjentów. Mają mniejszą odporność i są zdecydowanie bardziej narażone na choroby.
W oddziale położniczym są odwiedziny, zaś w neonatologicznym są ograniczone w pewnych sytuacjach. Z reguły podyktowane jest to dobrem dziecka. Gdy pacjent jest w lepszym stanie, mama może spędzać z nim więcej czasu, a przed wyjściem do domu – często i cały dzień. Ze względów epidemiologicznych nie ma możliwości, by do noworodka przychodziło rodzeństwo, ciocie lub babcie.
Oddział kolorowy i przyjazny
Lekarze i położne z oddziału zachęcają mamy do karmienia piersią, udzielają fachowej pomocy, udostępniają także elektryczne laktatory do odciągania pokarmu.
Gdy opisywaliśmy oddziały pediatryczne w naszym regionie, zwracaliśmy uwagę, czy są przyjazne małym pacjentom i rodzicom: czy dysponują salami dla mamy z dzieckiem, czy mają świetlicę, dobry sprzęt medyczny i personel wrażliwy na potrzeby małego pacjenta. W przypadku oddziału neonatologicznego trudno kierować się podobnymi kryteriami. Tu najważniejsze wydają się wykwalifikowana kadra i dobry sprzęt do ratowania życia oraz leczenia dzieci.
Są tuż obok
Od 2010 r. wysiłki lekarzy oddziału neonatologicznego wspiera bardzo nowoczesne własne centrum laboratoryjne. Tutaj badanie u noworodka można wykonać z minimalnej ilości krwi, a wynik gotowy jest w ciągu 5 minut.
– Nie wszystkie choroby i wady rozwojowe dziecka uda się zdiagnozować w okresie prenatalnym. Wiele zaburzeń, często zagrażających życiu dziecka, ujawnia się dopiero po urodzeniu. My pomagamy dzieciom przetrwać kryzys i stworzyć warunki powrotu do zdrowia – dodaje lek. Karol Grześkowiak.
MARTA KRZYŻANOWSKA-SOŁTYSIAK /fot.S.Skrobała
Od niedawna, z inicjatywy naszej redakcji, wszystkie pomieszczenia oddziału neonatologicznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Lesznie są kolorowe i udekorowane. Właściciel spółki, która prowadzi sieć aptek Pod Wagą (placówki w Lesznie, Wolsztynie, Bojanowie, Wschowie, Nowej Soli), ufundował farbę na pomalowanie całego oddziału. Firma Sigma Color z Leszna (ul. Chociszewskiego) po udzieleniu dużego rabatu przekazała bezzapachową ekologiczną farbę przystosowaną do użytku w szpitalach. W doborze kolorów i wzorów pomogły dekoratorki z Centrum Wyposażenia Wnętrz Hacjenda w Lesznie. Wszystkim partnerom przedsięwzięcia serdecznie dziękujemy.
Dodaj artykuł do: