
Paintball to zabawa, w którą mogą bawić się wszyscy. Bez względu na wiek, płeć czy wykonywany zawód - mówi Robert Osiewicz z Gostynia.
Z Robertem Osiewiczem z Gostynia rozmawia Lila Gabryelów
Piątek, samo południe. Wybiega pan ze sklepu z kolegą, w kombinezonach moro, zamaskowani, z bronią w rękach. Nikt nie dostał zawału, myśląc, że to napad...?
Nie, to nie napad. To jedna z form promocji mojej firmy. Razem z kolegą rozdawaliśmy ulotki. Ludzie różnie reagowali, ale zazwyczaj ich to ciekawiło. Chcieli dotknąć markera. Dzieci nie płakały. Były raczej zaciekawione.
Co to jest ten marker?
Karabin do wystrzeliwania kolorowych kulek z farbą czyli do paintballa. Otworzyłem tę firmę po to, by w Gostyniu coś zaczęło się dziać. Chciałbym, żeby młodzież nie musiała siedzieć tylko w klubach i barach, ale by mogła aktywnie spędzać dzień czy wieczór. Mam zamiar stworzyć w Gostyniu ligę paintballową. Każdy bedzie mógł w niej uczestniczyć, wystarczy zebrać drużynę 4-osobową. Te grupy raz w tygodniu, w niedzielę, będą między sobą rozgrywać zawody według różnych scenariuszy. Jednym z najpopularniejszych wariantów jest zdobywanie flagi drużyny przeciwnej. Każda rozgrywka w turnieju będzie trwała 15 minut, tak by mógł zagrać każdy z każdym. Uwieńczeniem turnieju będzie wspólne ognisko.
Czy będzie pan oferował coś jeszcze poza paintballem?
Możemy zorganizować wieczór kawalerski czy panieński, urodziny, imieniny, imprezy firmowe oraz wszystkie inne wydarzenia, które zawierać mają w sobie oryginalną formę aktywnego wypoczynku, jaką jest paintball. Zamówimy katering w zaprzyjaźnionym barze. Sprowadzimy beczkę z piwem, rozpalimy ognisko...
Skąd pomysł na taką działalność?
Zawsze fascynowałem się militariami i sztuką survivalu. Niestety, ze względów zdrowotnych nie mogłem służyć w wojsku. Dlatego postanowiłem, że moim sposobem na życie będzie paintball.
Jaka była pana droga do waszej firmy?
Po liceum handlowym zaczynałem jako kelner. Potem byłem barmanem, pracowałem jako przedstawiciel handlowy. Prowadziłem z ojcem zakład instalacyjno-spawalniczy. Potem ojciec zmarł, a ja wyjechałem za granicę. Zajmowałem się branżą budowlaną, ale cały czas czułem, że to nie jest to, co chcę robić. Obecnie mam 25 lat. Wydzierżawiłem od księdza teren po byłym wysypisku śmieci przy ul.Nad Kanią. Ogrodziłem go i zakupiłem sprzęt, wspierając się pieniędzmi dla bezrobotnych z powiatowego urzędu pracy.
Co jest ciekawego w paintballu?
Paintball to zabawa, w którą mogą bawić się wszyscy – bez względu na wiek, płeć czy wykonywany zawód. Wbrew pozorom tu nie siła, szybkość czy zręczność komandosa są ważne, a inteligencja, umiejętność szybkiej analizy sytuacji oraz podejmowanie trafnych decyzji. Poza tym w każdym z nas drzemie wojownik, tylko trzeba go obudzić. Nikt z góry nie może wiedzieć, jak się zachowa na polu bitwy. W dzisiejszym świecie ludzie żyją w ciągłym napięciu. Dlatego – jako formę odreagowania przytłaczających nas emocji – proponuję paintball.
Dodaj artykuł do: