Górowskie starostwo uzyskało pozwolenie na użytkowanie nowej
strażnicy. Wkrótce przekażą obiekt Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej
w Górze. Strażacy mogą zatem zacząć wielkie pakowanie.
- To dla nas duża radość. Po wielu miesiącach oczekiwania na
wszelkie odbiory możemy przekazać strażakom nową siedzibę – podkreśla starosta
górowska Beata Pona. – Czeka na nich wspaniały, nowoczesny obiekt, którego
próżno szukać w regionie, a nawet na całym Dolnym Śląsku. Niestety, na razie
nie mamy pieniędzy na nowe meble dla strażaków, ale prowadzimy w tej sprawie
rozmowy z komendantem wojewódzkim. Jednak, nawet jeśli nie zakończą się one pozytywnie
uzgodniliśmy już z wojewodą i komendantem wojewódzkim, że przeznaczymy na ten
cel pieniądze ze sprzedaży starej strażnicy.
- Świadomość przeprowadzki mieliśmy od dawna. Część procedur
już wykonaliśmy, jak choćby tę związaną z telefonami. Dlatego, mimo sezonu
urlopowego, sądzę, że w ciągu dwóch tygodni po otrzymaniu przysłowiowych kluczy
jesteśmy w stanie się przenieść do nowej strażnicy – zapewnia Lucjan Sybilak,
zastępca komendanta powiatowego PSP w Górze.
W tle pozostaje konflikt z wykonawcą inwestycji, firmą „Dudkowiak”
z Leszna, któremu władze powiatu nie zapłaciły za fakturę przekraczającą
wymagany limit. Gdy po rozpoczęciu budowy okazało się, że przygotowany na
zlecenie starostwa projekt nie jest kompletny, wprowadzono kilka zmian m.in.
grubsze posadzki, maszt łączności czy instalację oddymową. Wszystkie dodatkowe
prace leszczyńska firma wyceniła łącznie na ponad 1,1 mln zł.
- Budowa strażnicy to nasza największa inwestycja, ale
finansowana głównie z budżetu państwa. Dlatego dopóki koszty budowy mieściły
się w ramach 10,3 mln zł, czyli kwoty przeznaczonej na ten cel, nikt nie
kwestionował zasadności kolejnych robót. Wykonawca zdawał sobie z tego sprawę,
ale przekroczył ten limit. Bez opinii biegłych nie mogę wypłacić mu ani
złotówki. Trwa weryfikacja dokumentacji. Pierwsze, wstępne opinie przyznawały
nam rację – tłumaczy B. Pona. – Niemniej, ta sprawa jest problemem starostwa i
bezpośrednio nie dotyczy samych strażaków. (mach)
Dodaj artykuł do: