Komentarze

Czekają na odszkodowanie za ziemię
I niech czekają.Ciekawe ,że z pośród 300 rolników "aż" 13 niezadowolonych.Jak im pieniędzy za mało niech państwo da im tyle gruntu co zabrało.Ciekawe ...
Więcej...

Debata bez dyrektorów (wideo)
nikt z radnych, a zwlaszcza b. dyr nie maja konkretnego pomyslu na poprawe kondycji szpitala. Mowia zmianom nie bo nie, nie proponuja nic w zamian. Po...
Więcej...

Bezdomni też ludzie
To też nie prowadzę z toba dyskusji...................Andżeliko
Więcej...

 
Moda Drukuj Email
Ta najważniejsza
21.03.2010.
ImageFakt: buszowanie po salonach sukien ślubnych, a także internetowych katalogach przyprawić może o zawrót głowy.
 

 

 

    Tysiące razy wyobrażałaś sobie ten dzień. Marzyłaś o chwili, w której u boku ukochanego z bijącym sercem sunąć będziesz do ołtarza. Wszyscy goście z podziwem chłonąć będą każdy detal. Wspaniale udekorowany kościół, przepiękny bukiet w twoich dłoniach i zachwycającą suknię ślubną. Ta ostatnia będzie oczywiście jedyna, wyjątkowa, po prostu najpiękniejsza na świecie. Tylko zanim nadejdzie ten moment, będziesz musiała ją wybrać.

Wybór zapiera dech

    Buszowanie po salonach sukien ślubnych i internetowych katalogach przyprawić może o zawrót głowy. Ilość fasonów i kolorów jest wręcz nieskończenie duża, trzeba więc nie lada determinacji by z całego mnóstwa propozycji wybrać tę jedyną.

    - Oferta projektantów jest bardzo różnorodna, począwszy od odważnych króciutkich sukienek z trenem, po te z ogromnymi, bogato dekorowanymi spódnicami. Podobnie jest z kolorami, wciąż największą popularnością cieszy się biel, ale coraz więcej zwolenniczek zdobywa ecru, beż, złoto, a nawet delikatne brązy, ciągle modne są również kolorowe dodatki, na przykład malinowe, bądź niebieskie oraz koronki. Generalnie panuje trend na łączenie tkanin i kolorów – mówi Renata Potrzeba, leszczyńska projektantka.

    Marzenia o idealnej sukni ślubnej zrealizować można w salonie, wypożyczalni  lub – jeśli chcemy czegoś naprawdę oryginalnego - u krawcowej.

    - Powoli odchodzi moda na tak zwany styl napoleoński, czyli zwiewne sukienki z podwyższonym stanem oraz na suknie z gorsetem. Nasze klientki często wybierają skrajnie różne fasony, albo stawiają na minimalizm, albo - wręcz przeciwnie - chcą mieć szeroką i bogatą suknię – dodaje projektantka.

    Do lamusa odchodzą również ciężkie materiały, suknie muszą być lekkie, dlatego szyje się je z muślinu, organdyny, jedwabiu, tafty i tiulu.

  Zweryfikuj marzenia

    Kiedy przychodzi do wybierania sukni ślubnej, jej obraz noszony w głowie od miesięcy albo nawet lat w zderzeniu z rzeczywistością może okazać się całkowicie nieodpowiedni. Dlatego zanim wybierzemy się do salonu, warto zastanowić się w czym będziemy wyglądać najlepiej.

    - Suknia musi współgrać z charakterem panny młodej, ale powinna być również dobrana do jej figury i karnacji – podkreśla Aneta Barcz, właścicielka atelier mody ślubnej „Anetti” w Lesznie.

    Klasyczne, odcinane w talii i z szerokim dołem najładniej wyglądać będą na szczupłej i wysokiej pannie młodej. Z podwyższonym stanem oraz tzw. princessy (z zaszewkami wzdłuż sukni) polecane są paniom niskim, bo optycznie wydłużają i wyszczuplają sylwetkę. Na typ „A” powinny zaś zdecydować się kobiety o nieco bardziej obfitych kształtach. Natomiast te, które mają zgrabne nogi mogą pozwolić sobie na krótkie sukienki, choćby modne w tym roku wzorowane na stylu lat 50-tych.

    - Zgrabnym paniom o bardzo kobiecej figurze i ładnej linii bioder poleciłabym tzw. „rybkę”, która świetnie eksponuje zalety takiej sylwetki – radzi Aneta Barcz.

    Biel, choć nieodmiennie kojarzona z suknami ślubnymi, w połączeniu z jasną karnacją nie koniecznie musi dać ładny efekt. Dlatego panie o bladym licu powinny zastanowić się nad mniej klasycznym kolorem, na przykład ecru. Warto też pomyśleć o dopasowaniu sukni do charakteru uroczystości. Bogata oprawa wymaga okazałego stroju, a utrzymana w klimacie określonej epoki – sukni nawiązującej do mody z tamtego okresu.

I jeszcze dodatki

    Ponieważ diabeł tkwi w szczegółach, równie ważny jest dobór dodatków, wśród których wciąż królują welony.

    - Najlepiej długie i dające możliwość zasłonięcia twarzy – podpowiada Renata Potrzeba. – Modne są również welony retro.

    Coraz więcej zwolenniczek zdobywają sobie jednak kwiaty, woalki, diademy, toczki oraz kapelusze. Uporawszy się już z decyzją, co na głowie, warto pomyśleć o reszcie. W kościele nie wypada wystąpić z odkrytymi ramionami, dlatego konieczne okazać się może bolerko lub szal.

    Kolejna ważna rzecz to buty. Dziś przyszła panna młoda może niemal zaprojektować je sama decydując o ich fasonie, odcieniu, materiale z jakiego mają być wykonane, wysokości i kształcie obcasów, a nawet kolorze podeszwy. Na koniec jeszcze odpowiednia biżuteria i… sen o tym najważniejszym w życiu stroju jest już rzeczywistością. Chcąc uniknąć nerwów w jego kompletowaniu warto zacząć już pięć miesięcy przed ślubem, najpóźniej trzy. Pamiętając przy tym o jednej, najważniejszej zasadzie: suknia ślubna musi być nie tylko śliczna, ale też wygodna, bo tylko wtedy w dniu ślubu będziemy wyglądać naprawdę pięknie. (SzA)


Fot. S. Skrobała                 
           
 

Dodaj artykuł do:



RSS komentarzy

Napisz komentarz

Komentarze naruszające netykietę i regulamin portalu będą usuwane. Przeczytaj nasz regulamin

Imię:
Tytuł:
Komentarz:



Kod antyspamowy:*CAPTCHA Image
[ Inny obrazek ]

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Aktualności

Sonda

Przez mrozy:
Advertisement

KUP E-WYDANIE NASZEGO TYGODNIKA!

Image

DODATEK ROLNICTWO

Image

Copyright © 2005 - 2011 Panorama Leszczyńska        Opracowanie strony: NewsNet        Grafika: webSylium                                 Serwer: Logo EasyWWW