Z regionu
| Gmina Lipno pozywa za blog (Leszno) |
| Sfałszował 35 umów kredytowych (Kościan) |
| Ukradł węgiel sąsiadce (Leszno) |
| Podpalał, bo miał z tego frajdę (Rawicz) |
| Bezpieczny przejazd po raz ósmy (wideo) (Leszno) |
| Gala hodowców (Rawicz) |
| Okradł plebanię i "dobrze się bawił" (Gostyń) |
| Od dziś zapisy na zawody (Kościan) |
| Pamięci Agnieszki Osieckiej (galeria) (Kościan) |
| Ukradli 700 metrów torów (Góra) |
Komentarze
| Widział lwowski cud (wideo) |
| Mimo wysokiej inteligencji u wielu zydow, jest u tej nacji pewna slabosc, pewien brak racjonalizmu w dzialaniu. Mam na mysli to, ze zydzi nic nie ucz... |
| Więcej... |
| Bezdomni też ludzie |
| Średni IQ ćwoka z PiS-u wynosi 95,2. Wyborca PO jest lepszy bo jego wynik to 97,5. A oto ostatnie pełne dane z roku 2010: Narodowy Test Inteligen... |
| Więcej... |
| Czekają na odszkodowanie za ziemię |
| I niech czekają.Ciekawe ,że z pośród 300 rolników "aż" 13 niezadowolonych.Jak im pieniędzy za mało niech państwo da im tyle gruntu co zabrało.Ciekawe ... |
| Więcej... |
| Motoryzacja |
|
|
| Nie do zajechania | ||
| 05.12.2009. | ||||||
Bądźmy szczerzy - ciężko zaprojektować superpięknego pick-upa. Bo to generalnie nie jest auto do podobania.
Highly-luxurious, z angielskiego bardzo luksusowy. Z połączenia tych dwóch słów powstała nazwa Hilux. Jak zestawimy to z pick-upem to zbiera się nieco na parsknięcie śmiechem. Nikomu nie było jednak do śmiechu, gdy w 1969 roku Hilux zastępował model Stout. Bo w porównaniu do niego był on faktycznie bardzo luksusowy. Tak narodziła się legenda wśród pick-upów. Naprawdę duży samochód Takie jest wrażenie po pierwszej przejażdżce najnowszym Hiluxem. Nadmienię że do testu udostępniono mi najdłuższą wersję z podwójną kabiną. Auto ma grubo ponad pięć metrów długości i 1,8 metra wysokości. Na drodze czujemy się naprawdę ważni. A co ważniejsze za takich mają nas również pozostali kierowcy. No, może nie tyle nas, co Hiluxa. Z nim lepiej nie wchodzić w bliższy kontakt. To co Hilux (szczególnie orurowany) odczułby jako ukąszenie komara dla małego miejskiego autka mogłoby się skończyć kasacją. To wszystko sprawia, że za kierownicą Hiluxa czujemy się pewnie i bezpiecznie. Wrażenie to potęgowane jest przez wysoką pozycję za kierownicą, zza której dobrze widać ogrom pick-upa Toyoty, jak również dachy większości mijających nas samochodów. Dodatkowo czuwa nad nami armia elektronicznych przyjaciół typu ABS, EBD czy BA oraz szereg poduszek powietrznych. Jednak każdy kij ma dwa końce. Spróbujcie zaparkować Hiluxa w jakimś ciasnym podziemnym parkingu, bądź na standardowym miejscu parkingowym. Życzę powodzenia i gratuluję jeśli udało znaleźć się takie miejsce, że paka nie wystaje na pół drogi. Postępowy design Bądźmy szczerzy, ciężko zaprojektować pięknego pick-upa. Bo to generalnie nie jest auto do podobania. To jest auto do roboty i to zwykle ciężkiej. Choć Toyocie udało się w przypadku Hiluxa uzyskać pewną lekkość ogromnego przecież samochodu. Auto wygląda całkiem agresywnie. W niepamięć poszły kanciate i kwadratowe kształty detali poprzedników. Nowy Hilux stara się być dynamiczny mimo swoich gabarytów. Podkreślają to np. przednie reflektory. Masywności dodają poszerzone nadkola i solidne progi. Dołóżmy orurowanie i nagle Hilux zaczyna wyglądać całkiem rasowo. Zdecydowanie może się podobać. Łyżką dziegciu w beczce miodu jest niestety wnętrze. Jest bardzo robocze i farmerskie. Połacie średniej jakości plastiku pozostawia nieco do życzenia. Nie żeby nie było ergonomicznie, bo pod tym kątem jest w porządku (poza pokrętłem głośności radia, które ktoś zamontował po niewłaściwej stronie, od strony pasażera), ale brakuje jakiegoś polotu. Jest szaro i ponuro i z pewnością nie przekona to np. właścicieli o wiele bardziej luksusowych SUV-ów. Nie można za to narzekać na brak miejsca, bo jest bardzo przestronnie, nawet z tyłu. O przestrzeni bagażowej nie wspominam. Niezabudowana paka mieści 1,03 metra sześciennego. W połączeniu z ładownością blisko 900 kilogramów daje całkiem niezłe możliwości. Wiele jest również sposobów zabudowy tylnej części auta. 4x4 daje frajdę Testowanego Hiluxa wyposażono w jednostkę wysokoprężną o pojemności 3,0 l i mocy 173 KM. Biorąc pod uwagę rozmiary auta nie są to powalające osiągi. Pozwalają jednak na całkiem dynamiczną jazdę, auto ładnie się „zbiera”. Pięciobiegowa skrzynia automatyczna pozwala napędzać auto na sam tył, bądź po przełączeniu stale na wszystkie koła. Co ciekawe nie cierpi na tym zbytnio spalanie, które wzrasta jedynie nieznacznie. Zdecydowanie polecam korzystanie z napędu na wszystkie koła, auto wtedy zdecydowanie pewniej trzyma się drogi. W teście Hilux spalił średnio 12 litrów. Było jednak sporo jazdy terenowej, nieco agresywnej jazdy i sporo poruszania się po mieście. Moim zdaniem to i tak niezły wynik. Jazda w trasie jest całkiem wygodna, choć konstruktorzy z pewnością szukali kompromisu między terenem a asfaltem. Na bruku bądź innej tego typu nawierzchni tył ma tendencje do lekkiego podskakiwania, szczególnie gdy nasz pick-up jedzie nieobciążony. To efekt zastosowania z tyłu resorów piórowych, doskonale sprawdzających się w terenie, nieco gorzej na drogach utwardzonych. Nie potrzebuje drogi Bo wjedziesz nim dosłownie wszędzie. Za możliwości terenowe Hiluxa wybaczam mu wszystkie jego niedociągnięcia i nawet to wnętrze. Bo w terenie nie ma na niego mocnych. Idzie jak czołg. Nie ważne czy jedziesz zaoranym polem, podmokłą łąką czy pokonujesz piaszczyste podjazdy. Daje sobie doskonale radę w każdych warunkach. W naprawdę trudnym terenie pomoże dodatkowo blokada mechanizmu różnicowego oraz reduktor. Możliwości Hiluxa stoją na poziomie porzadnych terenówek i robią spore wrażenie. Dla kogo Hilux? Jeszcze do niedawna żaden „miastowy” nie spojrzałby nawet na Hiluxa. Ale wraz z wprowadzeniem możliwości odliczenia całego VAT-u autem zaczęli interesować się nagle właściciele firm. Auto dla farmera i rolnika stało się popularne w mieście. Może i cena testowanego egzemplarza na poziomie 110 tysięcy złotych nie jest rewelacyjna, ale gdy odliczymy cały VAT zostaje już tylko niecałe 90 tysięcy, a to już jest całkiem atrakcyjna oferta.
Dodaj artykuł do:
Napisz komentarz
|
||||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|



Bądźmy szczerzy - ciężko zaprojektować superpięknego pick-upa. Bo to generalnie nie jest auto do podobania.














