I niech czekają.Ciekawe ,że z pośród 300 rolników "aż" 13 niezadowolonych.Jak im pieniędzy za mało niech państwo da im tyle gruntu co zabrało.Ciekawe ...
nikt z radnych, a zwlaszcza b. dyr nie maja konkretnego pomyslu na poprawe kondycji szpitala. Mowia zmianom nie bo nie, nie proponuja nic w zamian. Po...
Ksywa Sam On. Żurnalista z wykształcenia i zamiłowania. Wiceszef „Panoramy Leszczyńskiej”, autor cotygodniowych felietonów „Bez cenzury”. Bilans: ok. 700 felietonów, 2 procesy (wygrane). Pisze przeważnie na tematy polityczne i społeczne, interesuje się też biznesem i sportem. Chętnie słucha muzyki – od popu przez r’n’b po hip-hop. Od niedawna zajmuje go nowa pasja: genealogia rodziny. Żona - Ilona, syn - Tomasz, córka - Marta, pies - Saba.
Z wykształcenia wciąż jeszcze magister politologii, choć pracę nad doktoratem rozpoczął kilka lat temu. Od przeszło dekady dziennikarz, fotoreporter i twórca serwisów internetowych. Okresowo także wykładowca akademicki. Pracował m.in. dla Gazety Poznańskiej, Polityki, Przeglądu, Ozonu oraz portalu Onet.pl. Właściciel agencji dziennikarskiej NewsNet i szef portalu Panoramy. Prywatnie: mąż koleżanki z liceum, ojciec trzyletniej córki, spekulant giełdowy, akwarysta, podróżnik. Miłośnik makaronu i wysokich obcasów u kobiet. Od 13 lat wegetarianin. Człowiek szczęśliwy, któremu w życiu brakuje tylko wolnego czasu i snu.
Uwaga, teksty autora wraz z komentarzami zostały przeniesione do działu felietonów.
Na początek trochę rachunków. Mogę wreszcie powiedzieć, że okrągłe 30 lat minęło, no prawie jak jeden dzień. Z tego 12 mam już przepracowane w mediach, ale przede mną jeszcze, o zgrozo, albo jak Bóg da, 35 lat stukania w klawiaturę! Teraz sobie myślę, że może nie trzeba było tak się spieszyć do pracy zawodowej? Bo teraz trudno mi wyobrazić sobie zramolałą, 65-letnią dziennikarkę z 42-letnim stażem pracy, biegnącą zrelacjonować pożar lub wypadek dla portalu....
Urodziła się i żyje do tej pory, męcząc się z synem studentem, a z nią męczy się spore grono przyjaciół i znajomych. Przygodę ze słowem pisanym i czytanym zaczęła już w przedszkolu. Potem nastąpiła długa przerwa, aż do napisania pracy magisterskiej i podyplomowej. Trafiona strzałą amora wyjęła ją, zatemperowała i użyła jako pióra. Pióro zamieniła na komputer i z większym lub mniejszym powodzeniem posługuje się nim do dzisiaj.
Urodzony i zakochany w Kościanie. Z wykształcenia ekonomista, z powołania i zawodu dziennikarz. Związany z Panoramą Leszczyńską od początku jej istnienia, czyli od 1979 roku. Spod jego pióra wyszły tysiące tekstów, głównie historycznych związanych z II wojną światową. Autor i współautor licznych książek. Otwarty na innych - jak może, to zawsze pomoże. Wielu z braci dziennikarskiej mówi o nim: mój nauczyciel.
Urodzony na początku ubiegłego wieku w „Mieście Beztroskich Ludzi” - Lwowie. Typowy Koziorożec (uparty) z Łyczakowa. W 1945 „wyjechany” do Polski. Jego droga życiowa wiodła przez Zabrze, Wrocław, Koszalin, Żary do Leszna, gdzie pomieszkuje już od ponad 50 lat. Pasją życiową jest Lwów, o którym - wspomagany przez Euterpe - pisze wierszem i prozą. Od 4 lutego 1989 r. - tj. od powstania oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa w Lesznie - jest jego prezesem (19 lat). Organizator corocznych wycieczek do Lwowa i na Kresy Południowo-Wschodnie.
Ania Maćkowiak, lat... do 30 maja wciąż jeszcze 26. W dobie telewizji i internetu moją pasją pozostaje słowo pisane. Od ładnych paru lat romansuję z poznańską polonistyką i... Janem Maria Rokitą (rzecz jasna na niwie intenektualnej:), gdyż pozostaje on przedmiotem moich polonistycznych dociekań. Zainteresowania: różne, różniste – od Zenka Laskowika, Bohdana Smolenia i promowanych przez nich... bombek choinkowych po egzystencjalistyczną wizję świata Jeana Paula Sartre’a i Alberta Camusa. Bo – jak mówił Bernard Rieux – bohater utworu tego ostatniego – „dżuma nigdy nie umiera”. No właśnie...